• Refleksje z poczekalni do gazu - Adolf Gawalewicz

Brak towaru
20.00
Wpisz swój e-mail
Wysyłka w ciągu 24h
Cena przesyłki 15
Odbiór osobisty 0
Paczkomaty InPost 15
Kurier DPD 20
Kurier DPD (Pobranie) 25
Dostępność Brak towaru
Waga 0.4 kg
ISBN 978-83-85047-84-1
Zostaw telefon

Adolf Gawalewicz urodził się w 1916 r. we Lwowie. W czerwcu 1939 r. uzyskał dyplom magistra praw na Uniwersytecie Jagiellońskim, a we wrześniu rozpoczął pracę w Urzędzie Stołecznego Miasta Krakowa. Rok później został aresztowany za udział w konspiracji i kolportaż nielegalnej prasy. W styczniu 1941 r. został przywieziony do Auschwitz. Od połowy czerwca 1944 r., po przeniesieniu kolejno do obozów Buchenwald, Dora, Ellrich i Bergen-Belsen, przeżywał koszmar obozowej gehenny. Po wyzwoleniu, całkowicie wyczerpany, z poważnymi zmianami w płucach, trafił do sanatorium w Szwecji, gdzie powracał do zdrowia. Do Polski wrócił w 1946 r. i ponownie podjął pracę w administracji miejskiej. W 1948 r. uzyskał tytuł doktora na UJ. Oprócz pracy w urzędzie i na uczelni, poświęcił się także studiom nad problematyką obozową; jest autorem wielu artykułów i publikacji na ten temat. Zmarł w 1987 r. w Krakowie.

"Reflesje z poczekalni do gazu" poprzedzone są wstępem autora, który w sposób przejrzysty wykłada najważniejsze dylematy związane nie tylko z ofiarami, ale i ze sprawcami z Auschwitz. Gawalewicz odważnie stawia pytania i celnie formułuje odpowiedzi. Rozważa m.in. kwestię moralnej oceny czynów ludzi w pasiakach — jak mówi o więźniach obozu. Czy wygłodzony więzień kradnący chleb może być potępiony? Jak ocenić więźniów zatrudnionych w krematoriach przy spalaniu zwłok? Kogo w pierwszej kojelności miał ratować lekarz w obozowym szpitalu dysponujący znikomą ilością lekarstw? Jak przejść do porządku dziennego nad zeznaniem esesmana, który przed sądem (po wojnie) tłumaczył się, że jedynie wykonywał rozkazy? Albo mówił, że działania takie a takie były potrzebne do utrzymania dyscypliny w obozie? Gawalewicza niepokoił również fakt, jak przekazać prawdę o rzeczywistości obozowej, aby sąd frankfurcki (jak również cały świat) zrozumiał, czym był Auschwitz?

Jego wspomnienia są bez wątpienia udaną próbą przedstawienia tego, co rzekomo niemożliwe do przedstawienia. Barwny język opowieści, dystans do rzeczywistości, a także poczucie humoru sprawiają, że "Refleksje z poczekalni do gazu" czyta się jednym tchem, czasem (o zgrozo!) z uśmiechem na twarzy, żeby dopiero po chwili uświadomić sobie, że Gawalewicz, który poznał obóz od podszewki i przeszedł w nim wszystkie możliwe etapy głodu i wycieńczenia, opisuje historię, króra wydarzyła się naprawdę.

Kod_producenta Adolf Gawalewicz. Refleksje z poczekalni do gazu
Rok wydania 2017
Stan New
Nie ma jeszcze komentarzy ani ocen dla tego produktu.
Podpis
E-mail
Zadaj pytanie